Witajcie Kochani goście!
Musze się Wam pochwalić moją ostatnią robótką. Jest to łapacz, ale nie snów tylko ogniska i ciepła domowego.
Nitka jaką użyłam, to resztki Maxi z fioletowego wyzwania u Danutki.
Miałam trudności z jego usztywnieniem, ale się udało. Jestem diabelnie dumna.
Muszę jeszcze uzupełnić mój wpis, bo Urszula97 w komentarzu zwróciła mi uwagę, że nie wie co to łapacz snów.
Łapacz snów to indiańska ozdoba, niegdyś amulet niektórych plemion Indian Ameryki Północnej, obecnie także popularna nie tylko w Ameryce ozdoba o charakterze etnicznym. Ostatnio wiele dziewczyn na blogach i na FB ją robi na szydełku. To taka serwetka z ozdobnymi wstążeczkami i dołączona do metalowej obręczy. Ma za zadanie pomagać w zasypianiu i pamiętaniu naszych snów.
To oryginalny łapacz fot. Wikipedia
Łapacz snów wykonany na szydełku, fot pakamera.pl
Wracam jeszcze do postu.
Znalazłam u Spocika bardzo fajną zabawę - zgadywankę. Trzeba dopasować zakładki haftowane przez Splocika. Zachęcam do udziału w zabawie, fajne nagrody do wygrania. Zamieszczam zdjęcie na zachętę.
Dziękuję Wam wszystkim za odwiedziny i bardzo ciepłe komentarze.
Nie spodziewała się, tak dużego ruchu na moim blogu.
Pozdrawiam Was gorąco Arleta ♥